Nowe, zjawiskowe Renault 5 E-Tech przetestowane w Polsce. Jak auto radziło sobie na polskich drogach, ile kosztuje, jaki ma zasięg i jaki ma związek z Polską? Zapraszam do lektury.
Renault 5 E-Tech: test w Polsce
Renault 5 E-Tech Electric jest dostępne w kilku wersjach. Słabszy wariant Urban Range jest wyceniany od kwoty 121 000 zł. Mocniejsza wersja Comfort Range kosztuje od 143 000 zł, oferując od razu wyższe wyposażenie. Wariant Iconic startuje z ceną 152 000 zł, a z dodatkowym wyposażeniem osiąga 165 400 zł. Specjalna edycja Renault 5 Roland-Garros kosztuje od 157 900 zł.
Podczas testów realny zasięg Renault 5 był badany w różnych warunkach. Według Autowizji:
- W warunkach miejskich zużycie energii testowanej wersji Comfort Range (z baterią 52 kWh) oscylowało w granicach 13-15 kWh/100 km, dlatego w mieście, przy ekonomicznej jeździe, zasięg mógłby wynieść nawet 300-400 km
- Na trasie szybkiego ruchu przy prędkości 120 km/h zużycie wzrosło do 20,5 kWh/100 km, a więc zasięg na ekspresówce to około 250 km
- Przy prędkości 140 km/h na autostradzie zużycie wyniosło 25 kWh/100 km, dzięki czemu zasięg to około 200 km
Renault 5 E-Tech: test zasięgu Pertyn Ględzi:
- Wersja Urban Range z mniejszą baterią (40 kWh) oferuje realny średni zasięg około 250 km, a w samym mieście do 310 km
- Wersja z większą baterią (52 kWh) powinna zapewnić zasięg o 50-70 km większy, a więc odpowiednio 300 i 360 km
Wersja Roland-Garros i ceny z dopłatą NaszEauto
W ofercie pojawiła się także specjalna edycja Renault 5 nazwana Roland-Garros, a więc nawiązująca stylistyką do świata tenisa. Jej cena startuje od 157 900 zł. Ta wersja dostępna jest z akumulatorem o pojemności 52 kWh i silnikiem o mocy 110 kW (150 KM). Nadwozie zdobią dekoracje w kształcie krzyżyków, listwa dachowa o wyglądzie satynowego chromu oraz 18-calowe czarne aluminiowe obręcze kół z unikalnym wzorem i logo Roland-Garros, co ma podkreślać związki z tenisem.
Warto wspomnieć o możliwości skorzystania z rządowej dopłaty w programie NaszEauto, która może wynieść do 40 000 zł. Cena Renault 5 Roland-Garros po uwzględnieniu maksymalnej dopłaty może spaść do 117 900 zł. Podstawowa dotacja dla osób fizycznych wynosi 18 750 zł, jeśli jednak spełni się dodatkowe warunki, to z premią za zezłomowanie starego auta i dodatkową premią dochodową można uzyskać maksymalną kwotę.
Renault 5 E-Tech: test Autowizji
Bartek Urban z kanału Autowizja przeprowadził szczegółowy test nowej Renault 5. Już na pierwszy rzut oka auto wywołuje uśmiech, łącząc nowoczesność z nawiązaniami do historycznego modelu. Wiele detali stylistycznych, takich jak świecący emblemat 5 na masce czy opcjonalna wielka piątka na dachu, to jasne nawiązanie do kultowego klasyka. Kwadratowe lampy z przodu i detale wykończenia dachu oraz foteli przywołują na myśl starą piątkę turbo lub GT.
Nowe Renault 5 znacząco urosło w porównaniu do poprzedniej generacji. Jest o 27 cm dłuższe, 16 cm szersze i 10 cm wyższe. Bateria umieszczona w podłodze sprawia, że auto jest wyższe i ma mniej idealne proporcje, nabierając cech „suwowatych”. Przestrzeń bagażowa o pojemności 326 litrów jest przyzwoita, z dodatkowym dnem. Niemiłe zaskoczenie spotkało go na tylnej kanapie, która okazała się zaskakująco ciasna dla dorosłej osoby o wzroście 186 cm.
Wnętrze z dwoma ekranami – cyfrowymi zegarami i centralnym ekranem dotykowym opartym na systemie Android od Google – prezentuje nowoczesność. System infotainment działał z lekkim opóźnieniem w testowanym egzemplarzu, jednak ogólnie jest prosty i intuicyjny. Możliwość zmiany dźwięku auta na zewnątrz oraz łatwe wyłączanie systemów bezpieczeństwa to ciekawe rozwiązania.
Testowana wersja Comfort Range z silnikiem o mocy 150 KM osiągnęła 8,1 sekundy do 100 km/h, co jest nieco gorszym wynikiem od deklarowanych 7,9 sekundy. Reakcja na pedał gazu jest „super” w mieście, typowa dla elektryków. Znacznie większa masa auta (1470 kg) jest odczuwalna podczas jazdy, sprawiając, że jest sztywniejsze. Prowadzenie określa jako „po prostu jak jazda każdym innym zwykłym elektrykiem”. Szumy wiatru stają się wyraźne powyżej 110-120 km/h, a zużycie energii na trasie szybkiego ruchu wzrasta.
Test elektrycznego Renault 5 Pertyna Ględzi
Pertyn Ględzi również opublikował szybki test, ponieważ miał okazję jeździć nowym Renault 5 podczas polskiej premiery. Podkreśla, że auto jest w pełni elektryczne, a jego produkcja odbywa się we Francji, co zapewnia niezależność od globalnych problemów z łańcuchami dostaw. Chwali fakt, że duża część baterii powstaje w Polsce. Samochód oparty jest na nowej platformie dedykowanej wyłącznie pojazdom elektrycznym, a bateria charakteryzuje się modułową konstrukcją i inteligentnym systemem chłodzenia.
W topowej wersji bateria 52 kWh waży tylko 350 kg, a masa całego samochodu to około 1500 kg. Ględzi zauważa, że w porównaniu do oryginału z 1972 roku, nowa Renault 5 jest znacznie większa, osiągając rozmiary sporego rodzinnego kompaktu z lat 70-tych.
Wnętrze jest ergonomiczne i intuicyjne w obsłudze, z systemem opartym na Androidzie działającym sprawnie. Najważniejsze funkcje, takie jak klimatyzacja, są łatwo dostępne, gdyż interfejs systemu jest przemyślany. Podobnie jak Urban, Pertyn docenia „czarodziejski guzik My Safety Perso”, dzięki któremu mozna szybko wyłączyć systemy wsparcia kierowcy.
Jeśli chodzi o osiągi i zasięg, po uwzględnieniu wyników testów Renault 5 nie wyróżnia się szczególnie na tle konkurencji. Ładowanie prądem przemiennym to 11 kW, a prądem stałym do 100 kW. Wersja z mniejszą baterią (40 kWh) oferuje realny zasięg średni około 250 km, a w mieście do 310 km. Większa bateria (52 kWh) powinna zapewnić o 50-70 km więcej. Pertyn podkreśla, że to auto jest przede wszystkim stworzone do miasta. Prowadzi się fantastycznie, ponieważ przypomina gokarta dzięki ostremu układowi kierowniczemu i małemu rozstawowi osi.
Komfort jazdy jest wysoki dzięki dobremu wyciszeniu i wygodnym fotelom. Szczególne wrażenie robi system audio Harman Kardon, typowy dla segmentu premium. Ględzi wyraża ogólne zachwyt autem, twierdząc, że design przyciąga wzrok i sprawia radość z posiadania.