GreenWay pozyskał do 138 milionów euro zielonego finansowania od banków. Środki udostępnione przez konsorcjum europejskich instytucji finansowych posłużą do rozbudowy publicznej sieci ładowania pojazdów elektrycznych w Polsce, na Słowacji oraz w Chorwacji. To pierwszy przypadek w historii regionu, gdy banki uznały taką inwestycję za opłacalną i wiarygodną.
Co trzeba wiedzieć?
- Zawarcie umowy na ładowarki: Spółka GreenWay zabezpieczyła docelowe finansowanie dłużne w kwocie do 138 milionów euro, co podnosi łączny kapitał przedsiębiorstwa przeznaczony na rozwój infrastruktury do 258 milionów euro.
- Znaczenie rynkowe: Konsorcjum bankowe zastosowało mechanizm non-recourse dla operatora typu pure player, co stanowi rynkową weryfikację modelu biznesowego i dowodzi rentowności opartej wyłącznie na dostarczaniu energii do pojazdów.
- Plany inwestycyjne: Fundusze zostaną w większości alokowane w Polsce na budowę wielostanowiskowych stacji wysokiej mocy (urządzenia 400 kW, wdrażanie standardu MCS), zlokalizowanych przy trasach tranzytowych oraz w przestrzeniach miejskich.
- Efekty rynkowe: Skalowanie publicznej sieci zasilanej w 100% z odnawialnych źródeł energii ma na celu zredukowanie barier decyzyjnych konsumentów, stymulację konwersji flot komercyjnych oraz wsparcie transformacji napędowej na rynkach Europy Środkowo-Wschodniej.
Koniec prologu? 600 mln zł od banków na budowę ładowarek
26 maja 2026 GreenWay podpisał z konsorcjum banków umowę kredytową o wysokości 138 milionów euro, co stanowi równowartość blisko 600 milionów złotych. Środki te są podzielone na dwie pule: bazową o wartości 113 milionów euro, przeznaczoną na refinansowanie, nakłady inwestycyjne (CAPEX) oraz kapitał obrotowy, a także niewiążącą linię zwiększającą o wartości 25 milionów euro. Większość funduszy na rozbudowę sieci zostanie ulokowana w Polsce, będącej największym rynkiem działalności operacyjnej spółki, a pozostała część wesprze projekty na Słowacji i w Chorwacji.
Transakcja ta wprowadza na rynek Europy Środkowo-Wschodniej mechanizm non-recourse dla niezależnego operatora stacji ładowania działającego jako podmiot typu pure player (czyli zajmujący się tylko i wyłącznie ładowaniem). Oznacza to, że konsorcjum banków – w skład którego weszły mBank, ING Bank Śląski, Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju oraz Crédit Mutuel Arkéa – uzależniło przyznanie środków od oceny efektywności samego systemu ładowania, bez zabezpieczania się na innych obszarach działalności lub aktywach stron trzecich.
To dowód na to, że to, o czym opowiadamy od wielu lat – czyli że elektromobilność jest przyszłością – stało się na tyle prawdopodobne, że duże banki zdecydowały się zainwestować środki w naszej części Europy. Elektromobilność wchodzi z fazy początkowej do fazy dojrzałości, a dla nas oznacza to napływ kapitału, który pozwoli na utrzymanie pozycji na rynku ładowania w tej części Europy
Maciej Gajewski, prezes GreenWay Polska
Koszty budowy publicznej stacji ładowania
Inwestycja w ogólnodostępną stację wymaga zakupu profesjonalnego sprzętu oraz spełnienia wymogów prawnych (odbiór UDT i wpis do EIPA). Całkowity koszt zależy przede wszystkim od mocy urządzenia.
📊 Szacunkowe koszty według typu stacji
AC (2x 22 kW)
Ulice miast, parkingi miejskie, hotele, biurowce
DC Szybka (50–120 kW)
Supermarkety, stacje paliw, obrzeża miast
DC Ultraszybka (150+ kW)
Trasy szybkiego ruchu (MOP), węzły przesiadkowe
🏗️ Co składa się na koszty dodatkowe?
Przyłącze i prace ziemne
10 000 – 200 000 złNajbardziej nieprzewidywalny element. Przy braku mocy konieczna rozbudowa sieci (OSD) lub budowa własnej stacji transformatorowej.
Projekt budowlany i elektryczny
3 000 – 10 000 złWymagany do uzyskania zgód, wytyczenia tras kablowych i przygotowania fundamentów.
Badania i odbiór UDT
ok. 1 500 – 3 000 złKażda publiczna stacja w Polsce musi przejść rygorystyczne badania techniczne przed uruchomieniem.
Oznakowanie stanowisk
1 000 – 3 000 złObowiązkowe znaki pionowe (D-52a) oraz malowanie nawierzchni na zielono (tzw. zielone koperty).
Oprogramowanie Back-Office i terminal
ok. 2 000 – 5 000 zł (rocznie)Zarządzanie stacją, cennikami, aplikacją (CPO) oraz integracja z roamingiem. Nowoczesne stacje wymagają też fizycznego terminala płatniczego.
Koszty operacyjne (OPEX)
Utrzymanie publicznej stacji generuje koszty stałe. Należą do nich przede wszystkim: stałe opłaty za moc umowną (szczególnie wysokie przy szybkich stacjach DC), coroczne przeglądy UDT, koszty serwisu i konserwacji, prowizje od płatności internetowych oraz dzierżawa gruntu.
Ładowarki stały się “bankowalne”. Przełom na rynku
Decyzja konsorcjum o udzieleniu finansowania opierała się na analizie dotychczasowych danych operacyjnych spółki. Obecnie sieć tego operatora obejmuje 5800 punktów ładowania zlokalizowanych w ponad 1680 miejscach. Według dokumentacji transakcyjnej firma posiada udział przekraczający 90% wśród zarejestrowanych użytkowników pojazdów elektrycznych na swoich rynkach kluczowych. O pozycji podmiotu na rynku polskim świadczą również statystyki dotyczące realizowanych usług. Z danych PSNM wynika, że do tej pory w Polsce wykonano około 18 milionów sesji ładowania pojazdów elektrycznych, z czego 6 milionów właśnie w sieci GreenWay. Wskaźniki te zostały uznane przez sektor bankowy za wyznacznik stabilności operacyjnej modelu biznesowego.
Dwadzieścia pięć lat temu sfinansowaliśmy pierwszą elektrownię wiatrową. Z perspektywy czasu wiemy, jak rozwinął się tamten sektor. W przypadku infrastruktury ładowania pojazdów elektrycznych mamy do czynienia z analogicznym procesem, ponieważ jest to rynek wykazujący tendencję wzrostową. Wybór padł na sieć GreenWay, ponieważ spośród 20 milionów pojazdów ładowanych w Polsce w zeszłym roku, 6 milionów korzystało z usług tej firmy, co potwierdza odpowiednią skalę działalności.
Krzysztof Gerlach, Dyrektor Zarządzający ds. Klientów Korporacyjnych i Rynków Finansowych, mBank
Kolejnym kryterium branżowym branym pod uwagę przez instytucje międzynarodowe była struktura odbiorców oraz profil ekologiczny przedsięwzięcia. Charlotte Ruhe, reprezentująca Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju, wskazała na wielopoziomowy wpływ inwestycji na transformację sektora transportowego. Podczas konferencji zaznaczyła, że sieć obsługuje zarówno klientów indywidualnych, jak i podmioty zarządzające flotami pojazdów komercyjnych. Odniosła się także bezpośrednio do kwestii środowiskowych, podkreślając, że jednym z elementów tego projektu jest fakt, że energia wykorzystywana w sieci GreenWay pochodzi ze źródeł odnawialnych.
Czym jest „bankowalność” projektu?
Pojęcie bankowalności (ang. bankability) oznacza, że projekt jest na tyle bezpieczny, zyskowny i dobrze przygotowany, że instytucja finansowa jest gotowa udzielić na niego kredytu. Banki nie finansują samych pomysłów – muszą mieć pewność, że inwestycja spłaci swoje zadłużenie.
🔍 Główne kryteria bankowalności
Przewidywalne przepływy pieniężne (Cash flow)
Absolutny fundament. Biznesplan musi udowadniać zdolność do generowania gotówki pokrywającej raty kredytu (weryfikowane m.in. wskaźnikiem DSCR) oraz koszty operacyjne.
Alokacja i mitygacja ryzyka
Odpowiednie zabezpieczenie przed opóźnieniami czy wzrostem kosztów. W bankowalnym projekcie ryzyka są pokryte umowami, gwarancjami i polisami ubezpieczeniowymi.
Pewność prawna i administracyjna
Uregulowany tytuł prawny do gruntu, ostateczne pozwolenia na budowę, zgody środowiskowe oraz warunki przyłączeniowe. Żaden bank nie sfinansuje projektu z „wadą prawną”.
Wiarygodni partnerzy (Track record)
Doświadczenie ma znaczenie. Renomowany generalny wykonawca (EPC) oraz stabilny kapitałowo inwestor (sponsor) znacząco podnoszą wiarygodność przedsięwzięcia.
Zabezpieczenie przychodów (Off-take agreements)
Projekt staje się wysoce bankowalny po podpisaniu długoterminowych umów na odbiór usług lub produktów (np. umowy PPA na prąd czy najem powierzchni biurowych).
Dlaczego bankowalność jest kluczowa?
Duże inwestycje infrastrukturalne (np. farmy PV, stacje ładowania) rzadko są finansowane w 100% z własnej kieszeni inwestora. Standardowy model Project Finance opiera się na dźwigni finansowej. Jeśli projekt nie jest bankowalny, zdobycie kapitału jest niemal niemożliwe, co prowadzi do zamrożenia przedsięwzięcia.
Na co GreenWay wyda 600 mln zł? Ładowarki, ładowarki i jeszcze raz ładowarki
Pozyskane fundusze zostaną przeznaczone na rozbudowę stacji ładowania w lokalizacjach docelowych oraz przy głównych trasach przejazdowych. Z danych operacyjnych spółki wynika, że struktura publicznej sieci ulega modyfikacjom, które obejmują między innymi 361 nowych punktów wysokiej mocy, zlokalizowanych w 62 hubach na terenie Polski i Słowacji zbudowanych w 2025 roku.
Strategia rozwoju zakłada obsługę ruchu tranzytowego, a także użytkowników miejskich, którzy nie posiadają dostępu do prywatnych źródeł zasilania w budownictwie wielorodzinnym. Rozwój sieci będzie wspierany przez powstawanie dedykowanych lokalizacji dla elektrycznych samochodów ciężarowych, będących obecnie na etapie realizacji.
Na obecnym etapie rozwoju rynku adresujemy naszą ofertę do każdego klienta. W obszarze tranzytu opieramy się na wielostanowiskowych hubach wyposażonych w stacje wysokiej mocy, zlokalizowanych przy głównych trasach szybkiego ruchu i autostradach. Równolegle zachęcamy klientów ładujących pojazdy w miastach do korzystania z infrastruktury budowanej przy centrach handlowych. Zakładamy, że sieć ładowania nie jest celem samym w sobie, lecz powstaje w miejscach, gdzie ładowanie pojazdu odbywa się w tle, podczas robienia zakupów lub załatwiania innych spraw.
Maciej Gajewski, prezes GreenWay Polska
Modernizacja infrastruktury wiąże się ze stopniowym odchodzeniem od starszych standardów, takich jak złącza CHAdeMO, oraz dostosowywaniem urządzeń do wymogów nowych generacji pojazdów. Środki inwestycyjne kierowane są w urządzenia o podwyższonych parametrach przesyłu energii.
Pojedyncze stacje o mocy 50 kilowatów stanowią dziś de facto substytut powolnego ładowania prądem przemiennym. Instalujemy ładowarki o mocy 400 kilowatów, które pozwalają na obsługę architektury 800 woltów. Jest to infrastruktura wykazująca odporność na zmiany technologiczne, która zachowa swoją użyteczność w perspektywie kolejnej dekady. Ponadto na rynku ciężarowym pojazdy korzystające ze standardu CCS2 ładują się z mocą przekraczającą 400 kilowatów. Wdrażamy także standard MCS, pozwalający na ładowanie powyżej 1 megawata, który udostępniamy na potrzeby klientów komercyjnych
Maciej Gajewski
Działania infrastrukturalne obejmują także sektor B2B. Spółka dostarcza rozwiązania dla operatorów flot komercyjnych, do których zaliczają się podmioty takie jak InPost, Coca-Cola, IKEA, Holcim oraz Westfield. W odniesieniu do tego segmentu Maciej Gajewski zadeklarował, że firma nie ogranicza się do udostępniania publicznej sieci, lecz oferuje przeprowadzenie przedsiębiorstw przez proces elektryfikacji floty, budując i wdrażając infrastrukturę w lokalizacjach należących do partnerów biznesowych.
Rozmieszczenie stacji ładowania w Polsce (2025/2026)
Infrastruktura rozwija się dynamicznie (przekroczony próg 10–12 tys. punktów ładowania), jednak rynek jest silnie scentralizowany. Inwestycje skupiają się w miejscach o największym natężeniu ruchu, co tworzy na mapie kraju tzw. „białe plamy”.
📍 Gdzie instaluje się najwięcej stacji?
Największe aglomeracje miejskie
Ponad połowa ładowarek w Polsce znajduje się w kilkudziesięciu miastach powyżej 100 tys. mieszkańców. Powstają masowo przy biurowcach, galeriach handlowych i na parkingach miejskich.
Główne korytarze transportowe
Wymogi unijne (TEN-T) napędziły zagęszczenie szybkich stacji (DC) na MOP-ach. Coraz częściej powstają tam wielostanowiskowe „huby” głównych operatorów.
Dyskonty w średnich miastach
Potężny trend przenoszenia infrastruktury do miast powiatowych dzięki sieciom handlowym. Stacje o mocy 50-120 kW są kluczowe dla lokalnych społeczności.
🗺️ Gdzie są największe braki? („Białe plamy”)
Ściana Wschodnia i peryferie
Podlaskie, lubelskie, podkarpackie – poza miastami wojewódzkimi i trasą S19 stacje DC to rzadkość (np. rejon Chełma, Zamościa, pas przygraniczny).
Warmia, Mazury i Suwalszczyzna
W popularnym turystycznie trójkącie między trasami S7 a S8 w stronę Suwałk brakuje stacji komercyjnych. Turyści muszą polegać na wolnych ładowarkach (AC) w hotelach.
Trasy krajowe (jednojezdniowe)
Zwykłe drogi krajowe, łączące średniej wielkości miasta oddalone o 100-150 km, często nie oferują ani jednego szybkiego punktu ładowania wzdłuż całej trasy.
Osiedla z wielkiej płyty
Specyficzny polski problem w dużych miastach. Mieszkańcy blokowisk nie mają gdzie ładować aut nocą (brak dedykowanych miejsc, opór spółdzielni, brak infrastruktury).
Co jest główną przyczyną tych braków?
Brak ładowarek na prowincji rzadko wynika z niechęci operatorów. Głównym „wąskim gardłem” są przestarzałe sieci elektroenergetyczne. W mniejszych miejscowościach często brakuje odpowiedniej mocy przyłączeniowej, a procedury rozbudowy sieci przez państwowych operatorów (OSD) potrafią zablokować inwestycję na 2 lub nawet 3 lata.
Data graniczna. Banki mówią o przełamywaniu barier rynkowych
Rozbudowa sieci stacji ładowania odpowiada na strukturalne wyzwanie rynku motoryzacyjnego, definiowane przez analityków jako dylemat jajka i kury.
Region ten podążał w kierunku transformacji w wolniejszym tempie. Zdecydowaliśmy się na wsparcie tej transakcji, ponieważ pozwala ona na podwojenie przepustowości sieci GreenWay w Polsce i na Słowacji, a także na jej rozszerzenie w kierunku Chorwacji. Krok ten rozwiązuje problem braku punktów ładowania z perspektywy kierowców podróżujących na dłuższych dystansach.
Charlotte Ruhe, Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju
Zapotrzebowanie na publiczne punkty zasilania wynika z aktualnych wskaźników rejestracji pojazdów. W okresie od stycznia do lutego 2026 roku europejski rynek aut elektrycznych zanotował wzrost o 19%. W Polsce wielkość floty pojazdów bateryjnych (BEV) powiększyła się o 62% w ujęciu rocznym, osiągając w kwietniu 2026 roku poziom 147 tysięcy sztuk. Na Słowacji dynamika ta wyniosła 68%, przekładając się na 28,5 tysiąca zarejestrowanych aut. Dane te analitycy wiążą ze wskaźnikami bezpieczeństwa energetycznego. Europa importuje ponad 90% zużywanej ropy naftowej, z czego 50% przeznaczane jest na transport drogowy. Każdy wprowadzony do ruchu pojazd elektryczny obniża zapotrzebowanie na import paliw kopalnych.
Występuje współzależność pomiędzy liczbą pojazdów a rozbudową infrastruktury. Zauważamy obawy przed konwersją u kierowców, którzy nie korzystali wcześniej z elektromobilności. Dostępna wizualnie infrastruktura te obawy osłabia. Kontynuujemy budowę sieci w Polsce, opierając się na założeniu, że ułatwiony dostęp do stacji wpłynie na percepcję tej technologii. Zakładamy, że korzyści wynikające ze zmiany napędu będą skłaniać klientów do sukcesywnego przechodzenia z pojazdów spalinowych na zasilane bateryjnie.
Maciej Gajewski