Chiny odpuszczają elektrykom podatki

Od pierwszego września bieżącego roku Chiny zwalniają z 10-procentowego podatku zakup samochodów elektrycznych, hybryd plug-in oraz aut na ogniwa paliwowe. Ulga obowiązywać ma do końca 2017 roku.

Zwolnienie podatkowe ma pomóc w realizacji planu obniżającego emisję zanieczyszczeń oraz pozwolić na większe uniezależnienie się Państwa Środka od importowanych nośników energii, takich jak ropa naftowa.

Decyzja ma także drugie dno: Chiny mają nadzieję, że dzięki zwolnieniu z podatku cena samochodu elektrycznego stanie się bardziej przystępna i zwiększy się sprzedaż tego typu pojazdów. Segment aut elektrycznych został określony jako strategiczny dla Chin, które mają ambicję stać się światowym liderem w ich produkcji.

byd qin 02

Mimo, że kupujący elektryki mogą liczyć na dopłaty od 2010 roku – i to nawet w wysokości 114 000 juanów, czyli 18,4 tys. dolarów – sprzedaż aut elektrycznych jest wyraźnie niższa, niż zakładał chiński rząd. Po drogach Państwa Środka jeździ obecnie prawie 70 tysięcy samochodów z silnikami  zasilanymi prądem elektrycznym; celem rządu jest osiągnięcie poziomy 500 tysięcy sztuk do końca przyszłego roku.

Na zwolnienie z podatku mogą liczyć nie tylko lokalni producenci (kurs akcji BYD wzrósł po pojawieniu się informacji o decyzji o 4,5%), ale także światowi potentaci, tacy jak Tesla czy BMW. W komunikacie jest klauzula, że na objęcie decyzją mogą liczyć także „zakwalifikowane” importowane samochody elektryczne.

Chiński rynek oceniany jest jako bardzo perspektywiczny, jeśli chodzi o sprzedaż aut elektrycznych. Tesla sprzedaje tu już swój Model S, BMW ma zamiar rozpocząć sprzedaż modeli i3 oraz i8 we wrześniu, a Volkswagen wprowadzi e-Up! przed końcem bieżącego roku.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.