Honda sama pojedzie się podładować

Honda pracuje nad samochodem elektrycznym, który pozostawiony sam sobie… pojedzie podładować baterie. A potem (być może) wróci na miejsce.

Nie jest jeszcze do końca jasne, czy będzie to proces automatyczny, czy też będzie musiał być inspirowany przez użytkownika, mającego mieć do dyspozycji specjalną aplikację na smartfona. Wygląda na to, że będzie można korzystać z obu sposobów.

Według – dość skąpych – informacji udzielonych przez Hondę, jeśli poziom naładowania baterii spadnie poniżej określonego poziomu, samochód (oczywiście, po opuszczeniu go przez kierowcę) automatycznie wybierze się na przejażdżkę do stacji ładującej.

honda ev 02

Możliwe będzie także instruowanie samochodu za pomocą smartfona – użytkownik będzie mógł wysłać samochód do ładowania na przykład po powrocie do domu. Według moich wyobrażeń, aplikacja powinna także pozwalać na przyzywanie samochodu na określoną godzinę, tak by nie musieć czekać na jego powrót, by z niego skorzystać.

Wszystko to wygląda ciekawie, ale… co z tego, że auto dojedzie do punktu ładowania, skoro ktoś (lub coś) będzie musiało podłączyć kabel zasilający? Odpowiedź Hondy jest prosta – jaki kabel? Ładowanie akumulatorów ma się odbywać bezprzewodowo.

Zobacz koniecznie:  Nowy Jazz od Hondy

Nie jest do końca jasne, czy Honda będzie mogła korzystać z publicznych stacji ładowania, czy też będzie ograniczona do przydomowego parkingu. Można wyczytać, że auto będzie wyposażone w zestaw kamer, które mają działać w tandemie z kamerami zainstalowanymi na domu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.